Kochani
Czytelnicy (jeśli tam jesteście, a na pewno ktoś czyta te
wypociny), zanim przejdziemy do recenzji kolejnej książki, chcę
was o czymś poinformować!
Od
dziś, będę starała się, w każdej recenzji, pisać krótki
życiorys autora, wady i zalety okładki i treści książki, a także
kilka cytatów, które zapadły mi w pamięć
Obiecuję
postarać się, aby te wpisy, nie były tylko wpisami, ale także i
cząstką mnie. By były żywe i prawdziwe (jeśli wcześniej takie
nie były) i nie będę dawać ich tak często jak teraz. Może co 3,
4 dni
Może i będą rzadziej, ale będą dłuższe i treściwsze, co może
i przejdzie do Lepsze!
Dzięki
pomocy Sylwii Tylkowskiej (blog Sylwii) mamy kategorie! Pracuję też
nad ładnym, związanym z blogiem, tłem!
Dużo
się zmieni. Nie będzie tylko o książkach. Będą
też filmy, piosenki, może jakieś ciekawe seriale warte obejrzenia,
moje własne rysunki, przemyslenia i opowiadanie.
Zastanawiam się też nad konkursem, gdy blog skończy pół roku, a
może i wcześniej!
Mam
nadzieję, że zachęciłam was, do dalszego obserwowania i
zapoznawania się z treścią. I mam też nadzieję, że nowe oblicze
bloga przypadnie wam do gustu! Ma on dopiero miesiąc, wciąż nad
nim pracuję
Bo
nie jest to tylko blog z drętwymi recenzjami (choć taki mógł się
wydawać na początku)! To jest blog o naszej pasji, którą są
dzieła sztuki. Nie tylko literackiej, ale także i muzycznej,
rysunkowej i filmowej. Chyba nie ma osoby, która by nie kochała,
którejś z tych dzieł! Każdy ma ulubiony film, piosenkę, serial,
czy książkę!
Jednak
informuję! Jeśli nic z tego cię nie interesuje, nie pisz mi
niepotrzebnych komentarzy, że jest do dupy, do kitu itp. Jeśli ci
się nie podoba to tutaj nie wchodź. Dziękuję.
Oczywiście,
przyjmę każdą krytykę i postaram się poprawić, ale tylko jeśli
krytyka ta będzie uzasadniona!
Dobra,
dosyć tych pierdów, przejdźmy do właściwej części, czyli
recenzji ostatnio przeczytanej przeze mnie książki.
Serdecznie
zapraszam, Willow
„Bridget
Jones – Szalejąc za Facetem”
Helen
Fielding
Czytając
tą książkę, szykuj się na bolący od śmiechu brzuch :3
„Szalejąc
za facetem”, to 3, i ostatnia część „Dzienników Bridget
Jones”. Jest to najnowsza część, wydana w Polsce w 2013r. We
wpisie z recenzją części 2, napisałam, że wydana została w tym
roku. Przepraszam za ten błąd. Nie wiem skąd mi się to wzięło.
W
tym tomie, znów spotykamy naszą cudowną i wyjątkową Bridget.
Ostrzegam od razu, że już sam początek, mega nas zadziwi, jeśli
czytaliśmy wcześniejsze części. Jest tu kilka faktów z życia
bohaterki, które sprawią, że przez pierwszą chwilę trudno będzie
to zrozumieć a wyjaśnią się one później.
Akcja toczy się w 2012 i 2013 roku.
Skończyłam
czytać tą książkę już chwilę temu i mimo iż mam ją w głowie, mam
wenę i pomysł na recenzję, jest mi trudno ją napisać. Dlaczego?
Nie mam zielonego pojęcia!
„Nigdy
nie tweetuj po pijaku. Wiadomości mkną jak bomby nuklearne lub
pociski Exocet”
Choć
wydawało się, że jest ona szczęśliwa z Markiem Darcy, okazuje
się że jednak nie. Mark odszedł, zostawiając ukochaną z dwójką
dzieci, 6-letnim Billym i 4-letnią Mabel. Od jego śmierci minęły
już 4 lata.
Jedna
rzecz w tej książce mnie zaskoczyła. Bridget ma tu 50 lat. Powiem
szczerze, że wiek bohaterki, niemalże odtrącił mnie od tomu. Nie
mogłam sobie nawet wyobrazić, że książka może być naprawdę
ciekawa i fascynująca. Miałam ją oddać do biblioteki, zrażona
„starością” Bridget.
Ale
powstrzymałam się i po kilku dniach, uwierzyłam w zdolności
pisarskie Helen, a nadzieja iż okaże się to dobry wybór,
kiełkowała w moim sercu. W sumie nie była to tylko nadzieja, ale w
sumie także i ogromne pragnienie.
I
nie zawiodłam się! Helen Fielding jest genialna, mimo iż Briget
jest tutaj wieku średniego, autorka i tak sprawiła, że bohaterka
nic się nie zmieniła. Często miałam napady śmiechu, których nie
mogłam powstrzymać. Wiek Bridget już mi tak nie przeszkadzał, a
wręcz przeciwnie, był czymś wyjątkowym, bez czego książka nie
byłaby pełna.
"Lepiej umrzeć od botoksu niż z samotności, będącej skutkiem niepotrzebnie wyhodowanych zmarszczek."
Za
namową przyjaciółki Talithy, Bridget stara się znaleźć
chłopaka! Idzie na imprezę, tam spotyka Faceta w Skórzanej
Marynarce, ale nic z tego nie wychodzi. Dzielnie stawia też czoła
Internetowi. Tworzy konto na Twitterze i tweetuje jak szalona
zyskując fanów i obserwatorów! To tam poznaje Roxstera, młodego i
przystojnego mężczyznę z którym zaczyna się umawiać! Spotkają
się wiele razy i kiełkuje w nich uczucie, które nam może wydawać
się dziwne. Dowodzi, że między nimi może zaistnieć coś więcej!
Epidemia
wszy, złośliwość rzeczy martwych, zaawansowanych technologicznie,
zwariowane dzieciaki, romans z młodszym od siebie 20 lata mężczyzną,
„60” urodziny przyjaciółki, seksowny pan Wallaker, który
uratował jej syna, botoks tu i ówdzie, młodsze, wyniosłe,
zadowolone z siebie małżeństwa, codzienny poranny wyścig o
miejsce na szkolnym parkingu, czynią akcję jeszcze ciekawszą!
W
tej części dzieje się naprawdę dużo! Gdybym miała wszystko
wypisać, zajęłoby mi to o wiele więcej miejsca, niż powinno,
przy czym wyznałabym najciekawsze informacje.
Długo
zwlekałam z napisaniem tej recenzji. Po przeczytaniu książki,
zapadłam w „książkową hibernację”. Przez chwilę nie
potrafiłam sklecić porządnego zdania, co jest u mnie dosyć
dziwne. Zaczęłam pisać ją tydzień temu?, a kończę dopiero
teraz, po otrząśnięciu się i wybudzeniu. Ale przynajmniej się
obudziłam :D Bo co by było, gdybym nie dała rady? :P
"Podobny z daleka do Gregory Pecka , podobny z bliska do świni pyska !"
Wiem
tylko jedno, że o tej książce nie da się tak łatwo zapomnieć, w
szczególności jeśli czytało się wcześniejsze części i mocno
się w nią wczuło. Zabawne perypetie Bridget, sprawią każdemu
uśmiech na twarzy, w to nie wątpię, jestem tego całkowicie pewna.
Ciekawi
mnie, czy stworzą film na podstawie książki. Jeśli tak to
obejrzę, jednak nie nigdy nie zdarzyło mi się, by film był od
literatury lepszy.
ZALETY
OKŁADKI:
-dobra
grafika, która zachęca do kupna, czy przeczytania
-kolor
biały pasuje idealnie, inne kolory byłyby do niczego
-świetna
czcionka tytułu, zdaje się doskonale pasować
-przyciąga
uwagę
WADY
OKŁADKI
-rozumiem
że osoba, która zaprojektowała, starała się jak mogła, jednak
nie rozumiem, dlaczego osoba na niej, modelka, jest tak młoda
-lepiej
by było, gdyby modelka siedziała przodem, by było widać jej
twarz, lub chociaż profil
-nie
potrafię zrozumieć tych przedmiotów leżących na dole, moim
zdaniem są tam niepotrzebne
ZALETY
TREŚCI:
-książka
jest pisana prostym, ale nie zbyt prostym językiem
-brak
długich, nudnych i całkowicie niepotrzebnych opisów
-styl
książki sprawia, że czyta się ją łatwo i jest to przyjemne
-dzięki
wielkiej pomysłowości i szaleństwu Bridget, nie można się przy
tym dziele literackim nudzić
-książka
ma wiele zaskakujących sytuacji
WADY
TREŚCI:
-są
takie momenty, że przez zbyt prosty język, książka wydaje się
być zbyt tandetna, ale są to naprawdę 2, 3 takie sytuacje
Helen Fielding:
ur. 19 lutego 1958 w Yorkshire – angielska pisarka i dziennikarka. Przez wiele lat pracowała w Londynie jako dziennikarka prasowa i telewizyjna, podróżując do Afryki, Indii i Ameryki Środkowej. Zadebiutowała powieścią Potęga sławy, ale rozgłos przyniosły jej kolejne powieści: Dziennik Bridget Jones i W pogoni za rozumem.
Helen Fielding jest współautorką scenariuszy do filmów Dziennik Bridget Jones (reż. Sharon Maguire) oraz Bridget Jones: W pogoni za rozumem, będących adaptacjami jej powieści.
Kolejną powieścią Helen Fielding jest Rozbuchana wyobraźnia Olivii Joules.
Naprawdę
polecam tą książkę osobom, które lubią się pośmiać. Naprawdę
warto
Ilość
stron: 584
Info:
autorka ma jeszcze inne książki, np:
Ocena:
9,5/10, mimo kilku wad<3
I
na koniec:
"... przystojny facet już rozmawiał z oszałamiającym kociakiem w króciutkich szortach i sweterku odsłaniającym ramiona.
- O mój Boże, to jest obrzydliwe... ona jest jeszcze w wieku embrionalnym - powiedziała Jude."
Buziaki,
Willow <3

.jpg)





