niedziela, 20 lipca 2014

Recenzja 9 - Ps. Kocham Cię

"Ps. Kocham Cię"
Cecelia Ahern



Jak przetrwać śmierć ukochanego? To nie jest takie łatwe.

Jeśli kocha się go z całego serca, jeśli ta osoba jest naszą bratnią duszą i zachorowawszy na raka, umiera? Jak znów żyć normalnie? I czy jest to w ogóle możliwe?

Zanim zaczęłam czytać tą książkę, miałam wiele obiekcji. Jest to stara książka (z 2004 r.) i okładka nie zachęca do przeczytania. 

Jednak, mając w pamięci, oglądany kiedyś na TVP2 film, o tym samym tytule, postanowiłam, że poznanie jej to mój obowiązek i stwierdziłam, że na pewno będzie warto.

Oczywiście, jak to jest w każdym wypadku, między dziełem literackim a filmem jest wiele irytujących różnic. Należę do osób, które sądzą, że jak ktoś tworzy film, na podstawie książki, to nie powinien dodawać, lub usuwać pewnych punktów akcji, ani zmieniać fabuły, co zdarza się w każdej adaptacji.

Do książki nie mam zastrzeżeń, czyni je jedynie film, ale na szczęście to nie nim się zajmujemy na tym blogu.

Holly i Gerry to idealne małżeństwo, pełne szczęścia i radości, a także niegasnącej miłości. Mają wspaniałą rodzinę, piękny dom, cudownych, oddanych przyjaciół. Jednak coś tu nie gra, wszystko się zmieni.

Sądzili, że mają świat u swoich stóp, okazało się, że świat zrobił ich w balona…

Gerry jest śmiertelnie chory i niespodziewanie umiera, zostawiając ukochaną samą. A może nie całkowicie samą?

Holly nie może się pozbierać, za bardzo kochała swojego męża, by móc przeboleć jego śmierć. I wtedy okazuje się, że Gerry zostawił jej 10 listów, każdy na jeden miesiąc. W każdym z nich jest po 1 poleceniu, które główna bohaterka ma wykonać.

Holly powoli się podnosi. Okazuje się, że świat ma dla niej jeszcze wiele niespodzianek. Wydaje się jej że jest sama, ale ma jeszcze oddanych przyjaciół, którzy ubolewają stratę Gerry’ego.

Gdy czytałam tą książkę, (mimo wcześniejszych myśli, że będzie nudna), nie raz zaśmiałam się, może nawet uroniłam łzę. 

Przeżywałam uczucia Holly, byłam przy niej przy każdej jej łzie, każdym śmiechu, każdej smutnej chwili i odrobinie, krótkiego szczęścia. Każde jej wspomnienie, słowa jej przyjaciół, każdy ból, odczuwałam razem z nią. To jest naprawdę magiczna książka i sądzę, że przeczytanie jej, jest nie tylko przyjemnością, ale także i obowiązkiem każdego z nas.

Jej autorka, Cecelie Ahern, gdy ją pisała miała 22 lata. Minęło już 10 lat, a to dzieło, jest nadal aktualne, są w nim wartości, które każdy powinien poznać. Dzięki tej książce, możemy poznać taką sytuację i dzięki niej docenić swoich własnych bliskich.

Naprawdę, chcę napisać o wiele więcej, jednak nie potrafię. Brak mi słów, by opisać genialności nie tylko pisarki, ale także i stworzonego przez nią dzieła. Chciałabym napisać o tym nie 500 wyrazów, a 2000. Naprawdę.

Wiem jedno. Jest to jedno z tych dzieł, o których się nie zapomina i wpadają głęboko w pamięć. Boże, dziękuję, że są takie książki! Dzięki tym książką, możemy poznać dogłębniej uczucia, sytuacje, których wolelibyśmy nie poznawać w prawdziwym życiu, bo byłyby zbyt bolesne.

To jest po prostu dzieło geniuszu, wspaniałej i utalentowanej pisarki.

Pokazuje nam ono, że po śmierci ukochanej osoby, trzeba żyć dalej i że jest to możliwe. Jest to niezwykle trudne, ale jak to pisał Gerry do Holly w liście „Fruń do księżyca”. Trzeba się podnieść i przeżyć godnie i w szczęściu, życie, bo mamy je tylko jedno. 

Każdy może dostać drugą szansę, pod warunkiem, że tego pragnie i stara się ją zdobyć. Nie leż na ziemi, gdy się przewróciłeś. 

Wstań i pokaż innymi i sobie, że potrafisz żyć dalej, że pogodziłeś się z tą stratą. Ale nie! Nie zapomniałeś o niej. 

Wciąż o niej pamiętasz, ale postanowiłeś żyć dalej, bo tego by chciała twoja bratnia dusza.

Jest to niezwykle piękna książka, napisana w cudowny, zabawny sposób, która okazuje uczucia Holly idealnie.

Polecam tą książkę każdemu. Naprawdę warto! I jak ją przeczytacie, to na pewno zostanie już w waszym sercu.

Ilość stron: 456

Info: Inne książki Cecelie Ahern, mi., „Gdybyś mnie teraz zobaczył”, „Pora na życie”, „Pamiętnik z przyszłości”, „Zakochać się” <3 Na pewno sięgnę po którąś z tych, lub jakąś inną <3

Ocena: 10/10, nie mam słów krytyki, ale nie dlatego, że brak mi słów w ustach, tylko dlatego, że nie ma tu czego krytykować.

Buziaki, Książko-maniaczka Willow <3

2 komentarze:

  1. Dopiero tę książkę oddała mi przyjaciółka. Ja jeszcze jej nie czytałam, ale jej si tak średnio spodobała. Zresztą jej to zawsze coś nie pasuje, więc wolę sugerować się twoją opinia =D

    OdpowiedzUsuń