„Nieśmiertelny”
Gillian
Shields
Sięgnęłam
po tę książkę, chyba z nudów. Wiadomo są teraz wakacje,
człowiek albo spotyka się z przyjaciółmi, albo (tak jak ja),
siedzi w domu i myśli o swojej jedynej przyjaciółce, która jest
teraz u swojej kuzynki i ma zostać u niej całe wakacje. Słońca
nie ma, ciągle pada i co tu robić? Otóż… Warto sięgnąć po
książkę. Mój wybór był taki, a kolejne 12 wyborów stoi na
półce i czeka cierpliwie jak królewna raczy się je przeczytać.
Wyciągane czasami przez brata, czy córkę przybranej cioci, kurzą
się, lecz czekają.
Mam
ułożone książki po kolei i w końcu nadszedł czas na tą.
Zabrałam się do niej dosyć powściągliwie. Krytycznym wzrokiem
zmierzyłam książkę, przeczytałam opis z tyłu. W sumie ciekawy,
ale jednak trochę nijaki, bo nie oddaje w pełni treści książki,
która jest naprawdę bardzo ciekawa!
Miłość
jak ze Zmierzchu, tajemnica jak ze Świata Nocy, atmosfera jak z
Wichrowych Wzgórz.
Wrzosowiska
wznoszą się surową falą brązów, zieleni i fioletów. Puste
wzgórza smaga wiatr. Stare mury pną się ku niebu, a rzędy okien
przeszywają noc jak niewidzące oczy. To Wyldcliffe Abbey –
elitarna szkoła z internatem dla dziewcząt.
Evie
przyjeżdża tu jak na zesłanie. Wyobcowana i samotna sądzi, że
spotkało ją największe nieszczęście – gdyby nie tajemniczy
Sebastian, chłopak jakby nie z tego czasu i świata. Na spotkania z
nim Evie wymyka się niemal co noc. Ale nawet jemu nie wyznaje
swojego dręczącego sekretu: czasem na szkolnym korytarzu Evie widzi
dziewczynę zdumiewająco do niej podobną, lecz ubraną w
staroświecką suknię. Nieznajoma chce jej coś powiedzieć, przed
czymś ostrzec…
Jakby
znała jakąś mroczną tajemnicę – Evie i Sebastiana.
Główną
bohaterką jest Evie Johnson, dziewczyna, która zmuszona sytuacją,
zdobyła stypendium w Wyldcliffe Abbey, drogiej, elitarnej szkole dla
bogatych, lub doskonale uczących się dziewczyn. Evie nie chciała
tam jechać, ale nie miała wyboru. Jej ukochana babcia, Frankie
zachorowała, ojciec musiał wracać do wojska, a matki nie miała.
Utonęła ona dawno temu, gdy Evie była jeszcze dzieckiem.
Akcja
rozgrywa się we większości w szkole i jej obrębie.
Gdy
Evie trafia do tej szkoły, nie podejrzewa, że będzie jeszcze
gorzej niż myślała. Musi spać w łóżku zmarłej rok wcześniej
dziewczyny, Laury, ma w pokoju jej kuzynkę Celeste, która z całej
siły stara się uprzykrzyć dziewczynie życie, jakby śmierć
Laury, była jej winą. Do tego wszyscy się na nią patrzą, ciągle
popełnia błędy i dostaje upomnienia, w postaci czerwonych kartek.
Trzy czerwone kartki, kara u przełożonej. A co jeśli kara, to nie
jest napisanie sprawdzianu, czy pomoc w stołówce? Jeśli jest to
coś innego?
Do
tego Sebastian. Cudowny, przystojny chłopak, o niebieskich oczach i
uroczym uśmiechu, tajemniczy i bardzo blady. Gdy podczas drogi do
szkoły, Evie go spotyka, w bolesnym zderzeniu, nie wydaje się by
się polubili. A może się mylimy? Ale jakim cudem, jedyne zdjęcie
jej mamy, rozbite przez Sebastiana, znów jest całe?
I
kim jest tajemnicza dziewczyna, duch, który prześladuje ją w snach
i na jawie, duch o rudych włosach i w staroświeckiej sukni, który
ostrzega ją by na niego uważała? I na kogo Evie ma uważać?
Evie
w końcu znajduje sobie przyjaciółki. Sarę, uroczą dziewczynę,
która uwielbia ogródek i konie, i dziwną Helen, która raz Evie
lubi, raz nie i jest naprawdę… Dziwna.
Evie
ma na szyi naszyjnik od babci. Jest to w sumie tandetny wisior, który
dla bohaterki nie ma wartości materialnej, a jest pamiątką po
ukochanej babci, w razie jeśliby odeszła na drugą stroną. Ma
wartość sentymentalną. Ale co jeśli wisior kryje w sobie coś
bardzo ważnego, dziedzictwo jej rodziny?
„Nieśmiertelny”,
to książka, która, gdy się po nią sięgnie, naprawdę mocno
zadziwia i wciąga od pierwszej strony, pierwszego zdania, pierwszego
wyrazu, pierwszej literki! I oddaje twoją duszę przy ostatniej
literce, ale nie całkowicie, bo zatrzymuje kawałek dla siebie. W
sumie tak można to nazwać „Książka z duszą”. I sądzę, że
jest to trafne określenie.
Książka
jest naprawdę pięknie napisana i ja, naprawdę nie mam się czego
przyczepić. Nie widziałam w niej nudnych opisów, które nie pasują
do książki, ani nic podobnego. Wszystko było doskonale zgrane, a
tajemnica, która jest w tej książce, momentami nie pozwala się
oderwać, a jak się już oderwiemy, to woła nas z powrotem, kusi,
szepcze cicho: „Chodź do mnie, dowiedź się co mam dalej. No
chodź. Teraz będzie ciekawy moment”. I co? To prawda! Mimo iż
myślałam, że książka mnie rozczaruje, to rozczarowałam się
brakiem rozczarowania! Książka jest absolutnie wciągająca i nie
znalazłam w niej żadnych skaz, błędów, czy choćby powodów do
krytyki.
Naprawdę
z całego serca polecam tą książkę, bo jest naprawdę ciekawa i
fascynująca. Czegoś takiego jeszcze nie czytaliście, to mogę
zapewnić. Jest to książka dla nastolatków, ale polecam ją także
osobom starszym, bo naprawdę warto. Skończyłam tą książkę
przedwczoraj wieczorem i musiałam ją przemyśleć zanim zaczęłam
pisać recenzję.
Z
całego serca wam ją polecam!
Ilość
stron: 303
Info:
Poszukam innych książek tej autorki <3
Ocena:
10/10, nie mam słów krytyki <3
Buziaki,
Książko-maniaczka Willow <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz