środa, 16 lipca 2014

Recenzja 8 - Niesmiertelny

„Nieśmiertelny”
Gillian Shields



Sięgnęłam po tę książkę, chyba z nudów. Wiadomo są teraz wakacje, człowiek albo spotyka się z przyjaciółmi, albo (tak jak ja), siedzi w domu i myśli o swojej jedynej przyjaciółce, która jest teraz u swojej kuzynki i ma zostać u niej całe wakacje. Słońca nie ma, ciągle pada i co tu robić? Otóż… Warto sięgnąć po książkę. Mój wybór był taki, a kolejne 12 wyborów stoi na półce i czeka cierpliwie jak królewna raczy się je przeczytać. Wyciągane czasami przez brata, czy córkę przybranej cioci, kurzą się, lecz czekają.

Mam ułożone książki po kolei i w końcu nadszedł czas na tą. 

Zabrałam się do niej dosyć powściągliwie. Krytycznym wzrokiem zmierzyłam książkę, przeczytałam opis z tyłu. W sumie ciekawy, ale jednak trochę nijaki, bo nie oddaje w pełni treści książki, która jest naprawdę bardzo ciekawa!

Miłość jak ze Zmierzchu, tajemnica jak ze Świata Nocy, atmosfera jak z Wichrowych Wzgórz.

Wrzosowiska wznoszą się surową falą brązów, zieleni i fioletów. Puste wzgórza smaga wiatr. Stare mury pną się ku niebu, a rzędy okien przeszywają noc jak niewidzące oczy. To Wyldcliffe Abbey – elitarna szkoła z internatem dla dziewcząt.

Evie przyjeżdża tu jak na zesłanie. Wyobcowana i samotna sądzi, że spotkało ją największe nieszczęście – gdyby nie tajemniczy Sebastian, chłopak jakby nie z tego czasu i świata. Na spotkania z nim Evie wymyka się niemal co noc. Ale nawet jemu nie wyznaje swojego dręczącego sekretu: czasem na szkolnym korytarzu Evie widzi dziewczynę zdumiewająco do niej podobną, lecz ubraną w staroświecką suknię. Nieznajoma chce jej coś powiedzieć, przed czymś ostrzec…

Jakby znała jakąś mroczną tajemnicę – Evie i Sebastiana.

Główną bohaterką jest Evie Johnson, dziewczyna, która zmuszona sytuacją, zdobyła stypendium w Wyldcliffe Abbey, drogiej, elitarnej szkole dla bogatych, lub doskonale uczących się dziewczyn. Evie nie chciała tam jechać, ale nie miała wyboru. Jej ukochana babcia, Frankie zachorowała, ojciec musiał wracać do wojska, a matki nie miała. Utonęła ona dawno temu, gdy Evie była jeszcze dzieckiem.

Akcja rozgrywa się we większości w szkole i jej obrębie.

Gdy Evie trafia do tej szkoły, nie podejrzewa, że będzie jeszcze gorzej niż myślała. Musi spać w łóżku zmarłej rok wcześniej dziewczyny, Laury, ma w pokoju jej kuzynkę Celeste, która z całej siły stara się uprzykrzyć dziewczynie życie, jakby śmierć Laury, była jej winą. Do tego wszyscy się na nią patrzą, ciągle popełnia błędy i dostaje upomnienia, w postaci czerwonych kartek. Trzy czerwone kartki, kara u przełożonej. A co jeśli kara, to nie jest napisanie sprawdzianu, czy pomoc w stołówce? Jeśli jest to coś innego?

Do tego Sebastian. Cudowny, przystojny chłopak, o niebieskich oczach i uroczym uśmiechu, tajemniczy i bardzo blady. Gdy podczas drogi do szkoły, Evie go spotyka, w bolesnym zderzeniu, nie wydaje się by się polubili. A może się mylimy? Ale jakim cudem, jedyne zdjęcie jej mamy, rozbite przez Sebastiana, znów jest całe?

I kim jest tajemnicza dziewczyna, duch, który prześladuje ją w snach i na jawie, duch o rudych włosach i w staroświeckiej sukni, który ostrzega ją by na niego uważała? I na kogo Evie ma uważać?

Evie w końcu znajduje sobie przyjaciółki. Sarę, uroczą dziewczynę, która uwielbia ogródek i konie, i dziwną Helen, która raz Evie lubi, raz nie i jest naprawdę… Dziwna.

Evie ma na szyi naszyjnik od babci. Jest to w sumie tandetny wisior, który dla bohaterki nie ma wartości materialnej, a jest pamiątką po ukochanej babci, w razie jeśliby odeszła na drugą stroną. Ma wartość sentymentalną. Ale co jeśli wisior kryje w sobie coś bardzo ważnego, dziedzictwo jej rodziny?

„Nieśmiertelny”, to książka, która, gdy się po nią sięgnie, naprawdę mocno zadziwia i wciąga od pierwszej strony, pierwszego zdania, pierwszego wyrazu, pierwszej literki! I oddaje twoją duszę przy ostatniej literce, ale nie całkowicie, bo zatrzymuje kawałek dla siebie. W sumie tak można to nazwać „Książka z duszą”. I sądzę, że jest to trafne określenie.

Książka jest naprawdę pięknie napisana i ja, naprawdę nie mam się czego przyczepić. Nie widziałam w niej nudnych opisów, które nie pasują do książki, ani nic podobnego. Wszystko było doskonale zgrane, a tajemnica, która jest w tej książce, momentami nie pozwala się oderwać, a jak się już oderwiemy, to woła nas z powrotem, kusi, szepcze cicho: „Chodź do mnie, dowiedź się co mam dalej. No chodź. Teraz będzie ciekawy moment”. I co? To prawda! Mimo iż myślałam, że książka mnie rozczaruje, to rozczarowałam się brakiem rozczarowania! Książka jest absolutnie wciągająca i nie znalazłam w niej żadnych skaz, błędów, czy choćby powodów do krytyki.

Naprawdę z całego serca polecam tą książkę, bo jest naprawdę ciekawa i fascynująca. Czegoś takiego jeszcze nie czytaliście, to mogę zapewnić. Jest to książka dla nastolatków, ale polecam ją także osobom starszym, bo naprawdę warto. Skończyłam tą książkę przedwczoraj wieczorem i musiałam ją przemyśleć zanim zaczęłam pisać recenzję.

Z całego serca wam ją polecam!

Ilość stron: 303

Info: Poszukam innych książek tej autorki <3

Ocena: 10/10, nie mam słów krytyki <3

Buziaki, Książko-maniaczka Willow <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz