Moje
przemyślenia
#2
PrZeWiDyWaLnOśĆ
Skąd
temat tych przemyśleń? Dlaczego akurat to słowo, to określenie?
Przecież mogłam wziąć każde inne słowo, np. moje ukochane
wilki, książki, rysunek, filmy. Mogłam wybrać cokolwiek innego.
Jednak
uznałam, że to jest dobry pomysł
Dlaczego
to słowo? Ponieważ wpadło mi do głowy w środku nocy i ja zamiast
spać rozmyślałam o tym i miała już nawet włączyć komputer by
zacząć pisać, ale powstrzymałam się i poszłam spać.
Przewidywalność,
to coś co opisuje doskonale życie. Ja na przykład, przez cały
czas sądzę, że życie jest strasznie przewidywalne. Wiem że za
pół godziny nikt nie przyjdzie do mnie, nie będzie burzy, deszczu,
czy końca świata. I zwykle jest tak, że to się na sprawdza i np.
burza jest, ale ja i tak wciąż twierdzę że życie jest
przewidywalne.
Nie
wiem dokładnie jak wam to wytłumaczyć. Czasami jestem na Maksa
pewna, że coś się nie stanie, że dziś będzie nudno, że nikt
mnie nie odwiedzi.
I
dopiero później uświadamiam sobie, że stopień
nieprzewidywalności życia zależy tylko ode mnie. To ja czynię mój
marny żywot tak przewidywalnym, bo nie chcę by było pełne
niespodzianek.
Tak,
to jest bez sensu, bo każdy uwielbia niespodzianki! Ja też, ale
raczej wtedy, gdy jest to prezent na urodziny, czy nieoczekiwane
odwiedziny przyjaciółki.
Po
prostu często mam pewność, że to i to się nie stanie, np. kot
nie spadnie mi z kolan za minutę. I to wprowadza mnie w błąd
przewidywalności. Bo całe życie to seria niespodzianek, którą ja
chcę za szybko rozpakować. Wierzę w to, że nasze życie było już
wcześniej ustalone. Czy jest to prawda? Nie wiem. Ja rozpakowując
prezenciki życia zbyt wcześnie, pozbawiam się radości lub smutku,
wtedy gdy to miało nastąpić. To jest trochę jak zabijanie nadziei
i pragnień, ponieważ udaję że wszystko wiem i staram się
wszystko przewidzieć. To nie koniecznie jest dobre. A nawet wręcz
przeciwnie!
Czasami
warto dać sobie spokój i czekać na każdą niespodziankę losu, a
nie wyrywać ją z rąk Boga i otwierać przedwcześnie, psując ją.
Bo nieoczekiwane rzeczy, nieprzewidywalne też są fajne. Może nie
zawsze, ale życie musi trwać, a to jest jego sensem. Nie wiemy co
los na przygotował i przewidywanie tego jest całkowicie bez sensu.
Zamiast
myśleć o tym, ile dzieci będziesz mieć, gdy dorośniesz, kto
będzie twoim mężem/żoną, kiedy umrzesz, czy spełnisz swoje
pragnienia i marzenia, żyj chwilą. Na inne rzeczy nadejdzie czas.
Daj
życiu szansę. Pozwól by było NIEPRZEWIDYWALNE i pełne
niespodzianek. Bo takie właśnie powinno być.
Willow :)
ojej ale świetnie wpis. Żyć chwilą - łatwo napisać trudniej zrobić. Jestem typem osoby, która musi mieć raczej wszystko zaplanowane.
OdpowiedzUsuń