„Dziennik
Bridget Jones-W pogoni za rozumem”
Helen
Fielding
„W
pogoni za rozumem”, to druga część sławnych dzienników
Bridget. Najnowsza część wyszła w tym roku i ją także
zrecenzuję, a jest to „Szalejąc za facetem”.
„W
pogoni…”, jest bardzo śmieszną i wyjątkową książką, która
aż kipi dobrą atmosferą, jest tworem geniuszki! Jest to książka,
która powinna być obowiązkowa na liście lektur, w liceum, nie
tylko ze względu na świetny humor, a także dlatego, że jest
naprawdę wspaniała.
Jeśli
czytamy ją, tylko po to, by ją przeczytać, bo wydaje się nam
ciekawa, to okej. Ale można w niej znaleźć też i głębszy sens,
uczyć się nie na swoich, a na cudzych błędach. Aktorka tworząc
tą książkę, naprawdę wykazała się geniuszem i obłędnym
talentem do pisania. Zaskakuje nas wiele razy, wprawia w smutek,
ciekawość, zdumienie, radość, a nawet histeryczny, nie dający
się opanować śmiech, który ogarnia nie tylko całą twarz, ale
także i brzuch.
I
jak nie kochać takich pisarek? Hah, to jest niemożliwe.
Główna
bohaterka, to Bridget Jones, zwariowana, prawie 40-latka, która w
końcu znalazła sobie faceta, a jest nim Mark Darcy. Odkrywa z nim
uroki życia w związku. W cudownym, fantastyczny, wypełnionym
miłością. Ale coś się sypie. Coś jest nie tak.
Bridget
postanawia powiększyć sobie mieszkanie. Przychodzi do niej
budowlaniec, Gary i… Wykuwa dziurę w ścianie i zaniechuje dalszej
pracy, zasłania ją plandeką i znika. Teraz, nie dość, że nasza
bohaterka ma dziurę w ścianie, to do tego w jej mieszkaniu, coś
okropnie śmierdzi, jej związek z Markiem się sypie, w pracy nie
najlepiej, wciąż kolejne denerwujące wpadki, spóźnienia. Jak to
w życiu wzloty i upadki.
Gdy
Bridget wyjeżdża z Sharon do Tajlandii, nie podejrzewa, że ich
milutki sąsiad, uczyni jej życie przez chwilę koszmarem. Shaz,
zaprzyjaźnia się z ich sąsiadem, Jed’em, spędza z nim każdą
chwilę. Pewnego dnia, gdy Bridget razem z Sharon, wychodzą z domku,
po powrocie zastają brak bagaży i wszystkich ich rzeczy.
Na
„szczęście”, ich kochany sąsiad, pomaga im pożyczając
pieniądze na bilet i swoją torbę podróżną. Gdy na lotnisku,
tajlandzkie służby zatrzymują Bridget, ona nic nie podejrzewa. I
zostaje oskarżona o przemyt narkotyków!
Czy
uda się jej z tego wyplątać?
Czy
uda się jej uratować swój związek?
Czy
złapią tego, co groził jej śmiercią?
Czy
Bridget, w końcu osiągnie szczęście i zawodowe, i w miłości?
Książka
ta, jest napisana, moim zdaniem, idealnie! Forma dziennika, idealnie
pasuje do treści, czyniąc z książki dzieło. Jest ona skierowana,
do trochę starszych niż ja odbiorców, w wieku głównej bohaterki,
ale sądzę, że i nastolatka doskonale się w niej odnajdzie. Podoba
mi się w niej, absolutnie wszystko, od liczby jedn. Alkoholu, po
wagę, każde słowo Brigdet i jej zwariowana reakcja. Co dziwne, nie
mam tu ani słowa krytyki.
Książka w wielu momentach zaskakuje,
smuci, czy rozśmiesza do łez i to jest jej przeogromny plus! Tego
dzieła nie da się nie kochać <3
Polecam
ją wam z całego serca, choć najchętniej zabrałabym ją tylko dla
siebie. Uwielbiam ją. Czytanie jej, jest ogromną przyjemnością,
i wspaniałą odskocznią od życia codziennego.
Ilość
stron: 347
Info:
Jest to druga część. Ostatnia, najnowsza, to „Szalejąc za
facetem” :3
Ocena:
Poprzednią część oceniłam na 9. Tym razem książka w pełni
zasługuje na 10 <3
Buziaki,
Książko-maniaczka Willow <3

przede mną dopiero pierwsza część, którą planuje kupić od dawna.
OdpowiedzUsuńMoże pożyczysz? :)
Usuń